Photo by Pixabay on Pexels.com

Każdego dnia podejmujemy decyzje, które kształtują nasze życie. Większość z nich dotyczy tego, jak zarządzamy swoim czasem, zasobami i relacjami. Ale czy zastanawiałeś się kiedyś, czym tak naprawdę jest bogactwo? Czy to stan konta, ilość posiadanych nieruchomości, czy może coś znacznie głębszego? Jezus przypomina nam w Ewangelii: „Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić?” (Mk 8,36).

W wirze codziennych spraw łatwo zapomnieć, że życie na ziemi jest tylko etapem na drodze do wieczności. Prawdziwe bogactwo nie jest tym, co gromadzimy na ziemi, ale to, co pozostaje z nami na zawsze – relacja z Bogiem, pomoc innym, miłość, pokój serca i nadzieja na wieczność w niebie. To wartości, których nie da się przeliczyć na pieniądze i które nigdy nie stracą na znaczeniu. Nasza prawdziwa ojczyzna to nie ziemskie miasto, nie kraj, który zamieszkujemy, ale DOM OJCA – Niebo. Tu na ziemi jesteśmy tylko pielgrzymami, a życie to przygotowanie na wieczność. Czy w Twoich decyzjach i priorytetach widać perspektywę wieczności?

Pułapka materializmu

Jednym z największych wyzwań, które odciągają nas od wieczności, jest nadmierna koncentracja na dobrach materialnych. Przypowieść o bogatym rolniku (Łk 12,16-21) doskonale ilustruje, jak łatwo można popaść w iluzję bezpieczeństwa. Rolnik, widząc swoje obfite zbiory, planuje zbudować większe spichlerze i korzystać z życia. Nie uwzględnia jednak, że jego czas się kończy. „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy!” – mówi Bóg.

Podobne złudzenia towarzyszą także nam. Gonimy za pieniędzmi, gromadzimy dobra, wierząc, że zapewnią nam szczęście i bezpieczeństwo. Tymczasem prawdziwe bogactwo nie jest ulokowane na koncie bankowym, ale jest nim relacja z Bogiem. Jak mówi Pismo: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą (…), lecz gromadźcie sobie skarby w niebie” (Mt 6,19-20).

Letniość duchowa

Jeszcze większym zagrożeniem niż materializm jest duchowa letniość – postawa, w której życie z Bogiem zostaje zepchnięte na margines. Kościół w Laodycei, opisany w Apokalipsie (Ap 3,14-22), uosabia ten problem. Bogaci mieszkańcy sądzą, że mają wszystko, czego potrzebują. Jednak Bóg przypomina im, że są „biedni, ślepi i nadzy”. Pogoń za wygodą i przyjemnościami znieczuliła ich na Boże wezwanie.

Współczesny świat oferuje wiele rozrywek i wygód, które skutecznie odciągają nas od relacji z Bogiem. Duchowa stagnacja to jeden z największych wrogów życia wiecznego. Jezus mówi jasno: „A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust” (Ap 3,16). To ostrzeżenie, by codziennie podejmować decyzję o gorliwej wierze i oddaniu Chrystusowi.

Jak żyć w perspektywie wieczności?

Życie w perspektywie wieczności wymaga świadomego działania. Chuck Bentley w książce pt. „Największe błędy finansowe opisane w Biblii” proponuje, aby regularnie analizować swoje priorytety. Możesz to zrobić, sporządzając prosty bilans:

  1. Ziemskie bogactwa – pieniądze, majątek, praca, osiągnięcia.
  2. Prawdziwe bogactwa – zbawienie, relacja z Bogiem, rodzina, zdrowie, przyjaciele.

Zadaj sobie pytanie: które z tych bogactw mają trwałą wartość? Jak mogę inwestować więcej czasu i zasobów w to, co wieczne?

Wieczność zaczyna się dziś

Perspektywa wieczności nie oznacza porzucenia obowiązków na ziemi. Wręcz przeciwnie – zachęca do mądrego zarządzania zasobami i pozostawienia dziedzictwa dla kolejnych pokoleń. Jednocześnie przypomina, że nasze działania muszą mieć na celu budowanie Królestwa Bożego.

Jezus mówi: „Starajcie się naprzód o Królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane” (Mt 6,33). Troska o wieczność daje prawdziwy pokój – nie musimy gonić za tym, co przemija, ponieważ nasze życie znajduje sens w Bogu.

Czy jesteś gotów podjąć decyzję o życiu z perspektywą wieczności? Zacznij już dziś – w codziennych decyzjach, w modlitwie i w trosce o innych. To najlepsza inwestycja, która przynosi owoce teraz i na wieczność.

Elżbieta Wrotek