
„Utrzymaniowe” – nowe słowo, które pojawiło się w edukacji finansowej młodzieży pochodzi od czasownika „utrzymać się”. Określa kwotę, przekazywaną dziecku w wieku licealnym przez rodziców przeznaczoną na sfinansowanie jego podstawowych potrzeb i pragnień (zakres do ustalenia). Na wcześniejszym etapie życia dziecka, np. 4-15 lat, niektórzy rodzice dają dziecku tzw. „kieszonkowe”, dzięki któremu dziecko uczy się zarządzać finansami w ramach swoich pragnień (podstawowe dziecięce potrzeby zaspokajają rodzice). Na tym etapie zarządzania finansami dziecko uczy się tworzenia prostego budżetu, czyli podziału kieszonkowego na trzy kategorie: dawanie, oszczędzanie i wydatki bieżące. „Utrzymaniowe” to bardziej zaawansowany poziom edukacji finansowej, bo włącza element planowania wydatków okresowych i wymaga uwzględnienia w ramach wydatków bieżących kilku kategorii szczegółowych, np. szkoła, ubrania, transport, higiena osobista, wyjazdy itd., które wcześniej były finansowane przez rodziców. Jakie mogą być korzyści ze stosowania „utrzymaniowego”? Czy to się sprawdza? Czy można inaczej edukować finansowo młodzież? Słowo Boże zachęca: „Wdrażaj chłopca w prawidła jego drogi, a nie zejdzie z niej i w starości” (Prz 22,6).