
https://youtu.be/PmtwwEIrEIo
Chciwość to niewola pragnień. Pochodzi od słowa „chcę”, ale to znacznie więcej niż chcę – oznacza nieuporządkowaną miłość bogactw i innych dóbr doczesnych. Owa miłość czyni chciwca niewolnikiem rzeczy, które winny mu służyć. Seneka zwykł mawiać: „W domu mądrego bogactwa pozostają na służbie, u głupca zaś zajmują miejsce na tronie”. Chciwość przejawia się chociażby w bogaceniu się za wszelką cenę, w przesadnej trosce o sprawy doczesne.
Człowiek chciwy jest także skąpy. Sknera dąży do niekończącego się pomnażania stanu posiadania i nie chce się z nikim dzielić. Skąpca ogarnia strach i żal na myśl o utracie tego, co ma.
Słowo Boże mówi: „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia” (Łk 12, 15).
Dla chrześcijanina życie nie kończy się na ziemi, dlatego jest „człowiekiem daru”. Jan Paweł II powiedział, że miarą bogactwa ucznia Chrystusa jest nie to, co posiada, ale to, czym się dzieli.
Według Biblii dawanie uszczęśliwia dawcę. Dawanie leczy z chciwości.
Mamy dwie kieszenie dawania: dziesięcinę i jałmużnę – dwa lekarstwa na chciwość.
Dziesięcina to starotestamentalny wymóg Prawa, który oznaczał ofiarę z 10% dochodów, którą składano Bogu jako wyraz wdzięczności za opiekę i błogosławieństwo oraz w dowód wierności Przymierzu. Dzisiaj dziesięcina to utrzymanie kapłanów, sprawowanie kultu religijnego, utrzymanie infrastruktury kościelnej, ewangelizacja i misje, dzieła charytatywne kościoła itp.
Jałmużna to gest dobroci człowieka względem bliźniego jako naśladowanie czynów Boga, który pierwszy okazał dobroć człowiekowi. W Nowym Testamencie jest dopełniana modlitwą i postem np. rezygnuję z obiadu (post), w tym czasie się modlę za bliźniego (modlitwa), zaoszczędzone daję potrzebującemu (jałmużna).
Podsumowanie:
Oddawaj dziesięcinę i dawaj jałmużnę, aby ustrzec się grzechu chciwości lub wyleczyć z chciwości.