Sposób w jaki zarządzamy pieniędzmi mówi o tym, jakimi wartościami kierujemy się w życiu, a sposób w jaki wydajemy pieniądze odzwierciedla nasze priorytety. Można śmiało powiedzieć: pokaż mi swoje rachunki, a powiem Ci co jest dla ciebie w życiu ważne!

kongres_malzenstw_swidnica_2014

W poprzednich wiekach ludzie bardziej planowo i rozważnie podchodzili do wydawania pieniędzy, częściej zasięgali rady i kierowali się w tym względzie możliwościami finansowymi. Dzisiaj wydawanie pieniędzy często przebiega impulsywnie i pod wpływem obejrzanych reklam. Ludzie mają do dyspozycji karty kredytowe i wydają pieniądze bardziej kierując się modą niż możliwościami finansowymi. Sztucznie wykreowany przez media styl życia, do którego dąży współczesny człowiek rodzi niezadowolenie, zazdrość i zawiść. Dochodzi do sytuacji, w których wielu ludzi chce wykorzystywać Boga, aby służyć pieniądzom, zamiast wykorzystywać pieniądze, aby służyć Bogu, dlatego „skryte decyzje finansowe” zawsze ujawniają prawdziwe zasady i wartości, które rządzą naszym życiem.

W Ewangelii św. Mateusza 6,24 Jezus powiedział, że „Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.” Trzeba otwarcie powiedzieć czym jest niegodziwa Mamona. – To słowo wywodzące się od aramejskiego słowa ma`mon, oznaczającego zysk, bogactwo, pewność, zaufanie, bezpieczeństwo. Powszechnie kojarzone jest z pieniędzmi i bogactwem, a w chrześcijańskiej interpretacji kojarzone jest z mamieniem, pokusą, fałszywym źródłem poczucia bezpieczeństwa. Kim jest Mammon? – Słowo to oznacza bożka pieniędzy.

Określenie użyte w Ewangelii przez Jezusa „nie możecie” oznacza, że jedno działanie wyklucza drugie: jeśli zaczynamy służyć pieniądzom, przestajemy służyć Bogu, ponieważ służyć tzn. być posłusznym, pełnić wolę pana, któremu się służy. Inny jest Boży plan dla człowieka, który ma doprowadzić go do zabawienia, a inny jest plan Mamona, który ma człowieka zniszczyć, pozbawiać zbawienia i ograniczyć do doczesności!

Pieniądze rywalizują z Bogiem o sprawowanie władzy nad naszym życiem, rywalizują również z drugim człowiekiem o bliską relację. Świadczą o tym wyniki badań w Holandii gdzie 75% rozwodzących się małżeństw jako powód rozwodu podawało kwestie finansowe. Jakie nawyki finansowe mogą burzyć jedność małżeńską?

  • Wydatki przekraczające dochody.
  • Nieplanowane, impulsywne zakupy, brak dyscypliny.
  • Wydatki na hazard i gry losowe.
  • Wydatki np. na rozrywkę i hobby podczas gdy brakuje pieniędzy na podstawowe potrzeby.
  • Pretensje o niezaradność życiową w porównaniu do sytuacji finansowej sąsiadów, znajomych, rodziny.
  • Kłamstwa odnośnie wydanych kwot, wzajemna podejrzliwość na co wydajemy.
  • Uleganie namowom innych ludzi w kwestii wydatków.
  • Rozrzutność/sknerstwo jednego ze współmałżonków.

Warto odpowiedzieć sobie na pytanie: po co nam pieniądze? – Po to by je mieć czy aby nam służyły tzn. zaspokajały potrzeby? Według Bożego zamysłu pieniądze mają być naszym sługą a nie panem! Dlatego warto szukać dobrych rad w Słowie Bożym, aby wydawać pieniądze po Bożemu. Jakie rady możemy znaleźć w Piśmie świętym?

  • Uczyć się zadowolenia z tego co się posiada (Flp 4,11-13),
  • Unikać pożądania (Wj 20,17),
  • Nie porównywać się z innymi (Rz 12,1-2),
  • Żyć prosto (1 Tes 4,11-12),
  • W szczególnych sytuacjach prosić o pomoc wspólnotę Kościoła (2 Kor 8,13-15),
  • Planować i kontrolować wydatki (Łk 14,28-30).

Niektórzy boją się planowania wydatków mówiąc, że to po pierwsze trudne, a po drugie ogranicza wolność. Są to zwykłe wymówki, bo w praktyce do planowania wydatków wystarczy kartka papieru, plik arkusza kalkulacyjnego lub zestaw kopert do rozdzielenia pieniędzy na kilka kategorii wydatków.

Planowanie warto rozpocząć od rozróżnienia potrzeb od pragnień i zachcianek. Wszyscy posiadamy pewne podstawowe potrzeby jak bycie sytym, posiadanie dachu nad głową, potrzeby transportowe, potrzeby edukacyjne, potrzeby dzieci, oszczędności na nieprzewidziane wydatki, gdy coś się zepsuje, czy potrzeby wieku emerytalnego i wreszcie spadek, który chcielibyśmy przekazać dzieciom (oby nie były to długi). Bóg tak stworzył nasze umysły i ciała, że chcemy te potrzeby zaspokoić. Mamy też pragnienia gdy chcemy kupić coś, co zalicza się do podstawowych potrzeb, ale jest lepszej jakości. Na przykład, wszyscy potrzebujemy jeść i mieć dach nad głową, lecz talerz ziemniaków nie kosztuje tyle samo, co wykwintne danie w restauracji, a skromne mieszkanie nie kosztuje tyle samo, co dom z wieloma sypialniami i pięknym widokiem. I w końcu, wszystko, co nie jest podstawową potrzebą lub pragnieniem jest jedynie sprawieniem sobie przyjemności lub spełnieniem zachcianki. To nie oznacza, że są to złe rzeczy, ponieważ każdy człowiek od czasu do czasu potrzebuje „odrobiny luksusu”. Ważne jest jednak, abyśmy nie ulegali swym zachciankom dopóki nie zaspokoimy potrzeb i nie upewnimy się, że nasz budżet na to pozwala. Przede wszystkim powinniśmy się upewnić, że nasz budżet będzie odzwierciedlał Boże priorytety.

Następnym krokiem towarzyszącym planowaniu jest kontrolowanie wydatków, ponieważ samo planowanie bez kontroli może nie przynieść spodziewanych efektów, jeśli planu nie zrealizujemy. Jak zatem można kontrolować wydatki?

  • Zbierać paragony za wydatki,
  • Zapisywać wydatki na kartce papieru, w komputerze lub telefonie,
  • Zestawiać wydatki z przychodami i planami wydatków,
  • Dostosowywać wydatki do przychodów,
  • Szukać pomysłów na zmniejszenie wydatków lub zwiększenie dochodów jeśli zachodzi taka potrzeba.

Kierowanie się radami biblijnymi przy wydawaniu pieniędzy może przynieść małżonkom błogosławione owoce. Jak budować małżeńską jedność na tym polu? Oto kilka przykładów:

  • Wspólnie planować budżet rodzinny.
  • Wspólnie kontrolować wydatki.
  • Uczyć się zadowolenia i wdzięczności Bogu za to czym zarządzamy.
  • Wprowadzić kieszonkowe dla żony/męża w budżecie rodzinnym.
  • Szukać rady u współmałżonka.
  • Wspólnie radzić się bogobojnych ludzi.
  • Rozmawiać na temat priorytetów dotyczących wydatków.

Jeśli będziemy słuchać rad pochodzących ze współczesnego świata usłyszymy, że nie potrzebujemy nikogo kto by nam mówił co mamy robić i zobaczymy, że rzeczy, którymi się otaczamy świadczą o sukcesie i ważności, nadają sens. Są to rady, które prowadzą do tego, aby służyć pieniądzom i stracić wieczne nagrody.

Pismo Święte zachęca: „Posłuchaj rady, przyjmij naukę, abyś był mądry w przyszłości.” (Prz 19,20) i przestrzega, że nadmierne gromadzenie dóbr odciąga od celu jakim jest pełnienie woli Bożej. Wybór czyich rad słuchamy należy do nas!

Elżbieta i Mirosław Wrotek